Tysiące lat temu kobiety założyły tajne nieformalne stowarzyszenie, które miało na celu wspieranie się w tajemnej formie miłości wyznawanej tylko w szczególnych warunkach i okolicznościach, ale miłości czystej, pięknej i nieograniczonej. Dziś stowarzyszenie to nadal ma się dobrze i mam czystą przyjemność należeć do niego, czerpać pewność siły wyrażanej miłości i poczucia przynależności do tajemnej, działającej w oparciu o zupełnie inny format grupy wyznawczyń NAJSZYSTSZEJ FORMY MIŁOŚCI.
Bardzo długo wydawało mi się, że jestem sama jedna z moim „dziwactwem” i nie specjalnie afiszowałam się z nim w jakimkolwiek towarzystwie. Aż pewnego wieczoru przy lampce dobrego winka moja przyjaciółka (znana Wam już Mała Blondyneczka) zwierzyła mi się ze swojego wielkiego sekretu.
Jakież było moje zdumienie, że nie tylko jak tak robię, nie tylko ja tak produkuję całe oceany miłości, która przypada w udziale moim najbliższym. To miłość wyjątkowa, czysta i mocno zawirowana.
Czy znacie to uczucie, kiedy wracacie z wakacji i jedyne o czym myślicie to kiedy dotrzecie do domu, aby móc rozpocząć celebrację tego miłosnego rytuału? Czy znacie to uczucie, kiedy szukacie miejscówki na wakacje i pierwsze co sprawdzacie, to czy dana kwatera, dom, apartament mają na wyposażeniu urządzenie, które jest takim wspaniałym generatorem czystej miłości do Waszej najbliższej rodziny?
Ja je odkryłam bardzo dawno temu, nie dzieliłam się tym, bo bałam się, że coś jest ze mną nie tak. Okazuje się, że jestem jak najbardziej przy zdrowych zmysłach a moje odkrycie pomaga wielu osobom, szczególnie kobietom żyjącym w poczuciu winy pozbyć się tego natrętnego głosiku z głowy, że nie dbają wystarczająco o swoją rodzinę.
W zabieganym świecie, wiecznym szpagacie między życiem zawodowym i rodzinnym odnalazłam źródło, które bije bez przerwy, które jest pełne niewyczerpanej miłości, jaką mogę ofiarować moim najbliższym, tym których kocham nad życie, a dla których czasu często brakuje. Uwalnia mnie ono z poczucia winy, oczyszcza wszelkie wątpliwości, czy kocham wystarczająco mocno i daje olbrzymie poczucie dobrze spełnionego rodzinnego obowiązku.
Ten moment, kiedy ładujesz. Moment kiedy strzepujesz i wdychasz świeżo uprane rzeczy, zmysłowo pachnące środkiem zmiękczającym. Ten moment kiedy zbierasz świeżo wysuszone na słońcu ubrania, które za chwilę założą Twoi najbliżsi. Kiedy te ubrania dotkną swoją nieskazitelną czystością skóry Twoich najbliższych dając im potwierdzenie, że jest ktoś kto kocha, dba i myśli o nich cały czas. Ten proces to nie jest zwykły proces prania. To cały rytuał dawania bezmiaru miłości, otaczania tych których kochamy najbardziej szczególną opieką, uwagą i dawania im tego co najpiękniejsze.
Każdy nowy dzień, to nowe, pachnące świeżością ubranie zakładane przez Twoich najbliższych, nowy start, zupełnie czysta kartka, którą ofiarujemy im jak najcenniejszy dar. Dajemy im szansę zapisać ją w unikalny sposób, jako jedyni reżyserzy naszego własnego życia. Każde świeże ubranie to wyraz najgłębszej matczynej miłości, bo płynącej prosto z serca. Takim małym, ale wielkim gestem dajemy naszym najbliższym kolejną szansę na zupełnie nowy, udany, wspaniały, szczęśliwy początek. Dzień spędzony w wysokim poczuciu własnej wartości, bo jest ktoś kto kocha, kto dba najmocniej i wkłada w to całe serce. Dzień spędzony w poczuciu pewności siebie, bo czystość naszego ubrania to też zapach, który kojarzy nam się z bezpieczeństwem, a wtedy nasze zmysły otwierają się na świat, na to co piękne, co jeszcze niezdobyte. To jest absolut nowego początku, danego nam każdego dnia wraz z odrobiną materiału pachnącego płynem do zmiękczania ubrań.
Nie jestem pralkoholiczką, jestem bardzo zapracowaną i bardzo kochającą matką, która w ten sposób wyraża swoją najgłębszą miłość i troskę swoim dzieciom, swoim najbliższym. Jestem matką, która w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku spokojnie zasypia wieczorem, mimo że nie wszystko poszło idealnie. W tym jednym względzie jestem nieskazitelna, perfekcyjna, idealna. I to wystarczy.
Kiedy będziesz nastawiała kolejne pranie, dorzucała 2 kapsułki do prania i dolewała nieco płynu do zmiękczania ubrań zatrzymaj się na chwilę i obejmij swoją świadomością ile SERCA wkładasz w ten projekt, ile miłości dorzucasz do bębna pralki, ile troski dolewasz do dozownika. Poczuj jak ten rytuał jest przesiąknięty miłością, najczystszą jej formą i jaką daje ulgę Tobie jako matce, żonie, partnerce wiecznie w biegu, wiecznie w procesie ratowania świata. Z rytualnym namaszczeniem ustaw swój ulubiony Program MIŁOŚĆ 60⁰ i zaśnij w absolutnym poczuciu idealności, błogości, miłości, spełnienia i nadziei na nowy, LEPSZY DZIEŃ<3