Karma oznacza działanie. Karma to nie emocje, nie kara, nie zaplanowany z góry scenariusz. To są działania, które się już wydarzyły, rzeczy które zrobiliśmy świadomie lub nie. Całość istnieje w nas jako wspomnienie na różnych poziomach, ale tylko jakaś cząstka nas jest tego świadoma. Ile masz wspomnień w swojej głowie jak tak pomyślisz, a ile masz wspomnień w pamięci każdej komórki? Nasz umysł jest bardzo ograniczony, dlatego nie zdajemy sobie sprawy jaką jesteśmy gąbką, która chłonie i magazynuje doświadczenia, zapisuje energetyczne algorytmy w każdym zakamarku naszego ciała.
Życie to nie przypadek. To zbiór wyłącznie naszych działań, które generują naszą rzeczywistość. Każde działanie wywołuje określony efekt. Moje życie jest moją karmą znaczy moje życie jest moją pracą. Dlatego tak ważne jest co wysyłasz, dajesz od siebie światu. Jaką wiadomość ślesz, jaką energią zasilasz otoczenie, taka wiadomość idzie do świata i wraca do Ciebie, bo wszystko jest zapisane w Tobie, nie znika. Jeśli żyjesz w ciągłym lęku to jeszcze więcej lęku pojawi się w Twoim życiu. Jeśli manipulujesz ludźmi to przyciągasz takie postaci, które będą chciały Tobą manipulować i spirala życia w ciągłym zagrożeniu się nakręci. Jeśli wysyłasz dobrą energię, dzielisz się swoim szczęściem, bogactwem z innymi zupełnie bezinteresownie, to możesz być pewna, że to do Ciebie wróci, nawet jak czasem myślisz, że jesteś głupio naiwna. Każda przyczyna rodzi skutek. Nie od razu. W odpowiednim czasie.
Jestem żywym przykładem tego jak działa ta prosta zasada Karmy. Wiele lat żyłam tak, że nie do końca jestem dumna z tego jak wtedy traktowałam świat, swoje życie i zdrowie. Żyłam jak hazardzistka, rzucająca losowi kolejne bezczelne wyzwanie spod bujnej czupryny, ale jednocześnie kochałam ludzi, pomagałam wszystkim dookoła, a nawet naiwnie często byłam wykorzystywana przez bardziej cwane jednostki, co generowało moje cierpienie. Ale to dobro, ta pomoc, ta pozytywna energia nie zniknęła. Kiedy los w końcu dał mi pstryczka w mój zdrowotny nos, to dobro, które generowałam przez lata z siebie wróciło w postaci pomocy wielu ludzi, zupełnie czasem obcych. Wiele pozytywnych rzeczy spotkało mnie wtedy dokładnie kiedy tego potrzebowałam najbardziej. Sama czasem nie wierzyłam, że te szczęśliwe zbiegi okoliczności i sytuacji działy się naprawdę. A to właśnie była Karma. Z jednej strony strzał w zdrowie, bo żyłam na krawędzi doświadczeń jakby jutro miało nie przyjść, a z drugiej strony nieograniczone dobro, które mnie z tej życiowej lekcji stopniowo wyciągnęło. W odpowiednim czasie i miejscu. Ani sekundy wcześniej ani później.
Fizyczny wymiar naszej egzystencji istnieje zawsze między przyczyną i skutkiem. Co zasiejesz to zbierzesz. Karma oznacza wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Biorąc karmę w swoje ręce i robiąc z tego bardziej świadomy proces stajesz się panem swojego losu. Nie zawsze masz wpływ na czynniki zewnętrzne ale już na to co z tym zrobisz masz 100% wpływu. Twoja PRZYSZŁOŚĆ jest RUCHOMA. Na wiele sytuacji można wpłynąć. Każdą sytuację można rozegrać na kilka sposobów, które determinują dalsze konsekwencje danej sytuacji. Zawsze jest przyczyna kiedy jest skutek. Sam skutek nie istnieje.
Tylko od Ciebie zależy jaką przyszłość sobie wypracujesz. Nigdy nie jest za późno, aby zmienić bieg wydarzeń generując taką przyczynę, jakiego skutku oczekujesz. Może to jest ten moment? Do dzieła Moja Kochana Wojowniczko! Życie czeka na Twoje dobre wytyczne<3<3<3